Kategorie: Wszystkie | małżeństwo
RSS
piątek, 02 października 2015
Kłótnia czy milczenie

Kiedy się kłóciliśmy, miałam wrażenie, że byłoby lepiej, gdybyśmy milczeli, żeby nie powiększać rozdarcia. Jednak kiedy milczeliśmy, lepsze byłoby każde grubiaństwo, ponieważ kłótnię, podczas której dało się upust wściekłości, łatwiej sobie przebaczyć niż bezgłośnie liczone urazy.

Herta Müller



poniedziałek, 28 września 2015
Cena perły

"Pewnego razu kogut ujrzał w sadzie leżącą wśród traw połyskującą perłę. Rzucił się na nią łapczywie i chciał ją połknąć. Gdy zorientował się, że błyszczący przedmiot nie jest królową ziarenek ryżu, natychmiast wypluł perłę. Obrażona perła zawołała koguta:
- Jestem lśniącą, drogocenną perłą, - rzekła. – Wypadłam ze wspaniałego naszyjnika i zrządzeniem losu znalazłam się w tym sadzie. Gdzie znajdziesz perłę piękniejszą ode mnie? Nawet jeśli przeszukasz wszystkie morza i oceany, nie trafi ci się lepsza niż ja. Myślisz, że jest nas tak wiele jak ziarenek piasku? Gdybyś tylko mi się dobrze przyjrzał, ujrzałbyś tysiące cudów w jednym mym obliczu.
- Gdyby tylko znalazł się amator, który dałby mi za ciebie jedno ziarenko ryżu… - odparł rozmarzony kogut".

P.Etessami

poniedziałek, 14 września 2015
Ja Kobieta

środa, 09 września 2015
Czas przeznacznia

"Dawno temu był sobie człowiek, który nie chciał mieć własnego Anioła Stróża i robił wszystko, aby się go pozbyć. Kąpał się w najgłębszych jeziorach, wystawiał na błyskawice, błądził w najgłębszych lasach...
Zawsze w ostatniej chwili czyjaś dłoń wyławiała go z zimnej wody, wyprowadzała z ciemności, chroniła przed piorunami.
Anioł przychodził do niego w snach błyszczący i pewny siebie.
- Ja jestem, tak jak byłem i będę dopóki świat się nie skończy, - powtarzał.
Pewnego dnia człowiek wszedł na Najwyższą Górę Świata i skoczył. Lecąc w dół pomyślał, że nareszcie pozbędzie się swojego Anioła i już go nikt nie ochroni... Nagle zauważył, że przestał spadać i unosi się w powietrzu.
- Chyba fruwam, - powiedział na głos.
- Fruwamy, - poprawił Anioł, który trzymał go mocno w objęciach.
- Po co to wszystko? - zapytał wtedy zaciekawiony człowiek.
- Po to, aby ci pokazać, że możesz się mnie pozbyć tylko wtedy, kiedy nadejdzie na to odpowiedni czas, - odpowiedział spokojnie Anioł.
-Jaki czas? -zapytał gorączkowo zaniepokojony człowiek.
-Czas przeznaczenia, - odpowiedział Anioł i puścił człowieka..."

Pier D'Aubrigy

piątek, 04 września 2015
Z błędami, ale super

poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Jak to pięknie być razem i być żywym

"Wczoraj – oznajmiła pani K. I. – przyszedł do mnie syn. Siedziałam właśnie przy komputerze i bardzo mnie irytowało, ze mi przeszkadza, bo miałam jeszcze na jutro sporo do napisania.
- Mamo – odezwał się mały – chciałbym, żebyś umarła.
Nie wierzyłam własnym uszom.
- CO TAKIEGO?!!
Wpatrywałam się wytrzeszczonymi oczami w jego wielkie niewinne oczy. Syn ma cztery lata, co chwilę nas czymś zadziwia. Dzieci nieustannie nas zaskakują, ale około czwartego roku życia miewają osobliwy, dość szokujący sposób zaskakiwania.
- Chciałbyś, żebyśmy z tatusiem umarli?
- Tak.
Komputer szumiał, świecił i wzywał, jednak wyzwanie synka było mocniejsze. Musi mi to wyjaśnić! Żałowałam, że muszę przerwać pracę właśnie w tak ważnym momencie i że się zdekoncentruję… Gdyby tu przynajmniej był mój mąż, ale on musiał zostać w firmie i powiedział, że przyjdzie bardzo późno.
Mały stał przede mną z pluszakiem, którego trzymał za nogę i wtedy dostrzegłam w jego oczach, że istotnie mówi to, co myśli.
ALE CO JA TAKIEGO ZROBIŁAM, ŻE CHCE, ABYM UMARŁA? Co takiego zrobił mój mąż, że chłopiec chce, aby umarł? Przecież ma wszystko, czego potrzeba czteroletniemu dziecku! Czyż nie zrobiłam mu wspaniałej ciepłej kolacji i nie puściłam mu bajki na wideo, gdy tylko przybiegłam cała zagoniona do domu i przejęłam go od opiekunki?
Czy mam mu po prostu dać klapsa? Ależ nie, jeśli go spiorę, zacznie beczeć i jeszcze bardziej mnie wytrąci z rytmu. Muszę się dowiedzieć, dlaczego MOJE WŁASNE DZIECKO chce mnie widzieć martwą…
- I ja też chciałbym umrzeć.
- ??????
Nie, to sen, zaraz się obudzę, obudzę się!
- Ty chciałbyś umrzeć?
Skinął powoli głową.
To ta moja chora wyobraźnia, moja zmora, kiedyś przyjdę do domu, a on… albo zadzwoni telefon w pracy i powiedzą mi, że… Koleżance się to przydarzyło, dostała taką wiadomość.
- Ja bym chciał, żebyś umarła i żeby umarł tatuś, żebyśmy się spotkali w niebie i byli razem, i żebyśmy sobą rozmawiali, i kochali się, i zawsze byli razem…
Zająknął się, zaczerpnął tchu, wpatrzony gdzieś w swój raj. Potem wbił we mnie oczka. Wzięłam go w ramiona i nie puszczałam. Wyłączyłam komputer. Będzie kłopot, nie oddam pracy do jutra, będzie kłopot, ale gdybym umarła, też bym niczego nie oddała. A gdybym umarła, nie mogłabym już synka do siebie przytulić…
- Co chciałbyś robić?
- Malować z tobą.
Wzięłam pastele i przez cały wieczór malowaliśmy.
Czy zachowałam się jak wariatka? A może właśnie przestałam się zachowywać jak wariatka? Kiedy już zasnął, siadłam z powrotem do komputera. Mąż przyszedł po północy.
- Wiesz, czego bym bardzo chciała? – przywitałam go w progu.
- Nie wiem.
- Żebyś nie umarł – i opowiedziałam mu, co wymyślił nasz chłopiec.
Poszliśmy do jego pokoju i pochyliliśmy się nad łóżeczkiem. Chwyciliśmy się nagle za ręce. I oboje – jestem pewna – myśleliśmy o tym samym: nie o tym, co zrobiliśmy złego, że nasz synek pragnął naszej wspólnej śmierci. Ale o tym, co powinniśmy zrobić, żeby pragnął być z nami żywy!
- W niedzielę, ten Czeski Raj – zamruczał mąż.
Szykowaliśmy się na wycieczkę już od kilku tygodni, syn się cieszył, ale zawsze mieliśmy w niedzielę coś do roboty i nic z tej wycieczki nie wychodziło.
- Pojedziemy?
- POJEDZIEMY, na pewno.
Dopóki żyjemy, powtarzałam sobie, dopóki jeszcze wszyscy żyjemy, musimy przecież w końcu zachowywać się jak żywi.
Jak to pięknie być razem i być żywym. I mieć kogoś, kto kocha nas tak bardzo, że chce być z nami."

Eduard Martin


piątek, 21 sierpnia 2015
Kaizen-dobra zmiana

"KAIZEN" powstało z zestawienia japońskich słów
"kai" - zmiana i "zen" - dobry. "Dobra zmiana"


 10 podstawowych zasad Kaizen:

1. Problemy stwarzają możliwości
2. Pytaj 5 razy "Dlaczego?
3. Bierz pomysły od wszystkich
4. Myśl nad rozwiązaniami możliwymi do wdrożenia
5. Odrzucaj ustalony stan rzeczy
6. Wymówki, że czegoś się nie da zrobić są zbędne
7. Wybieraj proste rozwiązania - nie czekając na te idealne
8. Użyj sprytu zamiast pieniędzy
9. Pomyłki koryguj na bieżąco
10. Ulepszanie nie ma końca 

środa, 19 sierpnia 2015
Świat bez kobiety ...

wtorek, 18 sierpnia 2015
15 małe rzeczy, które budują udane i długotrwałe związki:

1. Niespodzianki

2. Czekanie na powrót partnera

3. Karmienie się

4. Interesowanie się sobą

5. Chodzenie na randki

6. Wprowadzanie negatywów do związku wzmacniajacych go

7. Czas tylko dla was dwojga

8. Seks

9. Komunikowanie potrzeb

10. Zgoda zamiast racji

11. Wierność

12. My zamiast Ja i Ty

13. Rozmowa, dotyk, komplement

14. Dawanie feedbacku

15. Przestrzeń tylko dla siebie



poniedziałek, 17 sierpnia 2015
Czułość

Delikatnie i czule możesz się obchodzić z człowiekiem tylko wtedy, gdy go pokochasz.
Wtedy nie będziesz wdzierać się do jego duszy, brutalnie
go krytykować albo boleśnie ranić.

Nie będziesz go zmuszał, żeby zdradzał wszystkie
swoje tajemnice.

Zbliżysz się do niego w sposób czuły i ostrożny.
Twoja rozmowa i obchodzenie się z kimś drugim mogą
być delikatne.

W takiej czułej atmosferze, gdy ten drugi czuje się szanowanyi cenny, odkrywa własną piękność.
Czułość wyraża się także przez czułe zachowania, przez delikatne dotknięcie, czułe pogłaskanie albo czuły pocałunek.
W takiej czułości przepływa między ludźmi miłość, która nie ogranicza, nie rości sobie praw do posiadania, daje wolność, szanuje tajemnicę drugiego człowieka.

Rabindranath Tagore

O autorze