Kategorie: Wszystkie | małżeństwo
RSS
sobota, 29 marca 2014
Odwiedziny

Wieczorem , niespodziewanie

 

odwiedził Mnie Anioł

nie miał skrzydeł , aureoli

ale wnętrze piękne

w blasku jego oczu

zobaczyłam ciepło i dobro

wypełniło cały dom

a za oknem korale deszczu

uderzały w parapet

wszystkie troski

stały się nie ważne

świat w deszczu

stał sie doskonały

życie nabrało blasku

gdzie byleś mój Aniele

kiedy wołałam do Ciebie

będąc w wielkiej potrzebie

On tylko się uśmiechnął

i tak zwyczajnie powiedział

nie czas na smutki

przynoszę Ci dar malutki

ten uśmiech Ci zostawiam

ciepło w sercu

dziel się nim obficie

a radośniejsze stanie się

na ziemi życie...

 

poniedziałek, 24 marca 2014
Pewnego dnia ...

piątek, 21 marca 2014
Czas to życie

Czas to życie. Każdy swoją drogą idzie przez świat. Krąży, unika kolizji, wykorzystując swój czas. Uważnie patrzy, zbiera doświadczenia, gromadzi dobre chwile, by mieć wsparcie w smutku i w zwątpieniach. Nie traćmy czasu, bo szybko przemija... Z niego składa się życie, liczy się każda chwila. Utracony nie wraca, zaciera swe ślady, w pamięci zostaje tylko cieniem bladym.

poniedziałek, 17 marca 2014
Przyjacielowi

Za to, że słuchasz, gdy mówię 

Za to, że mówisz, a ja mogę słuchać

Za to, że jesteś

I za to, że ja mogę być

Dziękuję...



piątek, 14 marca 2014
10 rad

wtorek, 11 marca 2014
Kocham życie

„Kocham cię, życie...” – podśpiewywała przed lustrem, zachwycona swoim odbiciem, makijażem, nową kreacją. – „Jakie życie?” – zapytał on przypatrując się jej starannie tworzonemu wizerunkowi. – „Jak to, jakie? – powiedziała – Takie mocne, szalone, podniecające, czarujące, upajające, jak...wino, jak taniec, jak chyba...moje ciało w tej sukni.” Odpowiedział poważnie: „Ja wolałbym kochać w tobie to, co zostanie, gdy dojrzałość pozbawi cię takich sukien i tego uroku, nad którym tak długo dziś pracowałaś. Chciałbym kochać w tobie coś, czego nawet śmierć nie będzie ci mogła odebrać, a czego jeszcze sama nie potrafisz kochać, śpiewając, że kochasz życie...”

z sieci

sobota, 08 marca 2014
Winy współmażłonka


“Winy współmałżonka przerabiajcie raz, a porządnie, tak żeby już nigdy do nich nie wracać. Jeśli zarzucacie mu, że jest egoistą, nie przywołujcie przy tym setki niezwiązanych z tą cechą przewinień sprzed roku. Wielowątkowy konflikt urasta do gigantycznych rozmiarów, dołuje i wprowadza ciężką atmosferę. Używajcie czasu teraźniejszego, bez „długoterminowych” zarzutów typu: „ty zawsze” lub „ty nigdy”.

środa, 05 marca 2014
Czekanie

sobota, 01 marca 2014
Dobre słowa mają moc

Spotykają nas na drodze życia słowa różne.Ważne, dobre, smutne, czasem trudne, czasem zlepione w zdania zamyślają nas, czasem wzruszają, a innym razem rozśmieszają. Są takie, które nam podają rękę jak dobry przyjaciel i te, na których znaczeniu opieramy się jak na silnym ramieniu. Są ciepłe jak kubek herbaty i zimne jak prysznic. Potrafią ranić, kiedy wypowiada je ktoś w złej wierze, potrafią leczyć, kiedy zjawiają się w ważnej chwili… Są potrzebne. Jedne nabierają ważnych znaczeń, inne odchodzą w zapomnienie.
O niektóre potykamy się, co jakiś czas, inne zapominamy, obok jednych przechodzimy obojętnie, przy niektórych zatrzymujemy się na dłużej.Są też takie, które „od pierwszego wejrzenia” w nas zostają. Zapuszczają korzenie, są z nami, w nas… 

wtorek, 25 lutego 2014
Rodzice

"Pewna młoda para weszła do największego sklepu z zabawkami w całym mieście. Mężczyzna i kobieta długo oglądali kolorowe zabawki ułożone na półkach, uczepione pod sufitem, radośnie rozłożone na krzesłach. Były tam płaczące i śmiejące się lalki, gry elektroniczne, małe kuchenki, w których można było upiec pizzę i ciasto. Klienci jednak nie potrafili się zdecydować i poprosili o radę uprzejmą sprzedawczynię.
 - Widzi pani, – rzekła kobieta – mamy małą córeczkę, lecz bardzo często przebywamy poza domem, zarówno w dzień, jak i wieczorem. - Zauważyliśmy, że córeczka rzadko się uśmiecha – dodał mężczyzna.- Chcielibyśmy kupić coś, co uczyniłoby ją szczęśliwą – podjęła kobieta – nawet wtedy, gdy nie ma nas w domu... Coś, co sprawiałoby jej radość, kiedy jest sama. 
- Przykro mi – uśmiechnęła się grzecznie sprzedawczyni – ale my nie sprzedajemy rodziców".

Norbert Lechleitner