Kategorie: Wszystkie | małżeństwo
RSS
czwartek, 31 października 2013
Bliscy i oddaleni

Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają 

i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało

są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło

bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami

można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się spowrotem.

Ks. J.  Twardowski

wtorek, 29 października 2013
Spotkanie

"Zmieniając się w dojrzałego dorosłego człowieka, który nie potrzebuje innego człowieka po to, by przetrwać – niewątpliwie spotkam drugą taką osobę, z którą podzielę się tym, co mam, a ona podzieli się ze mną. Na tym właśnie, w rzeczy samej, polega sens relacji – to nie jest ratunek, tylko „spotkanie”.
A raczej – „spotkania”:

Mnie z tobą. Ciebie ze mną. Mnie ze mną. Ciebie z tobą. Nas ze światem".


Jorge Bucai

niedziela, 27 października 2013
O martwieniu się

piątek, 25 października 2013
Odejście

Zawsze kiedy jesteś przy mnie blisko, wyłazi ze mnie całe zło, a wstępuje dobro, wyciszenie i ciepło. Jeszcze czuje Twój zapach i oddech, a Twoja nieskończona wrazliwość siedzi mi na barkach i nie mogę jej strzepnąć. A powinienem, bo z Twoją wrażliwością w moim ciele, wśród ludzi, z którymi przyszło mi żyć, byłbym martwy po tygodniu.

Ja swojej pozbyłem się, gdy wraz z Twoim odejściem, odeszły Anioły, a ja kazałem im wziąć też to, co we mnie najlepsze - miłość, czułość, zdolność empatii, radość. Po co mi one, jeśli Ciebie już nie było? Coś Ty najlepszego zrobiła? Pojawilaś się w moim życiu nagle i niespodziewanie i skaziłaś mnie tą swoją dobrodusznością i bezwarunkową miłością do całego świata. Każdego wieczoru brałem prysznic by zetrzeć z kawałkami naskórka tę Twoją wrażliwość, dokładnie spłukać razem z krwią i łzami, żeby przypadkiem nie został ani jedem milimetr, gram. Ani jedna kropla. Każdej nocy pragnałem mieć Cię obok siebie, ale Ciebie nie było. Wyjechałaś, a ja postanowiłem, że już więcej nie pozwolę Ci podejść do mnie zbyt blisko z obawy przed tym, że ktoregoś dnia znowu naznaczysz mnie sobą i zostaniesz, jak tatutaż, jak wylew podskórny którego nie da się usuną, zlikwidować. Ty jesteś jak grawitacja. Przyciagasz mnie do siebie. Proszę, przestań. Już mnie więcej nie naznaczaj, nie przenikaj, nie przyciągaj. Pozwól mi odejść kiedy i jak będę chciał. Dopóki mam dość siły by siebie okłamywać, że będę umiał bez Ciebie żyć. I zanim Ty znowu odejdziesz.

- Obawiam się, że muszę CI odmowić. To jedyna rzecz, jakiej nie mogę dla Ciebie zrobić.

wtorek, 22 października 2013
Porażka

Porażka nie oznacza, że przegrałem,tylko że jeszcze nie osiągnąłem sukcesu.
Porażka nie oznacza, że nic nie zyskałem,tylko że się czegoś nauczyłem.
Porażka nie oznacza, że jestem głupcem,tylko że mam dość wiary, aby próbować.
Porażka nie oznacza, że mam się wstydzić,tylko że ośmieliłem się próbować.
Porażka nie oznacza, że mam rezygnować,tylko że muszę postępować w inny sposób.
Porażka nie oznacza, że jestem gorszy,tylko że nie jestem doskonały.
Porażka nie oznacza, że straciłem czas,tylko że mogę zacząć od nowa.
Porażka nie oznacza, że powinienem się poddać,tylko że muszę bardziej się starać.
Porażka nie oznacza, że nigdy mi się nie uda,tylko że muszę mieć więcej cierpliwości.


John. C. Maxwell - Postawa zwycięzcy

niedziela, 20 października 2013
:)

piątek, 18 października 2013
Czekanie

"W pewnym lesie mieszkał Jeżyk. Wiesz przecież, jakie są zwykle Jeżyki – pracowite i solidne, często lubią szeleścić po nocach swoimi igłami w trawie. Natomiast nasz Jeżyk lubił po nocach marzyć. Czasem robił to w towarzystwie – Jeżyk bowiem miał swoją przyjaciółkę Gwiazdkę. To dobrze, jeśli masz z kim dzielić swoje marzenie. Niestety, Jeżyk i Gwiazdka nie mogły widywać się zbyt często: czasem przeszkadzały im chmury, a czasem ziemia obracała się nie tym bokiem, co trzeba i uniemożliwiała spotkanie. Po długiej rozłące Jeżyk zwykle mówił:

- Gwiazdko, tak bardzo się stęskniłem! Tak długo czekałem na ciebie – prawie wieczność!

- Wiesz przecież, jak niesprzyjające czasem bywają okoliczności… - mówiła Gwiazdka.

- Tak, wiem, - wzdychał Jeżyk.Więcej nic nie mówili, tylko marzyli razem po cichu.

A gdy zbliżał się poranek, Gwiazdka mówiła:

- Czas już na mnie.

- Będę na ciebie czekał, - odpowiadał Jeżyk.

– Wiem, że to znów będzie bardzo długo, ale ja i tak będę na ciebie czekał, wracaj szybko!

- Wrócę! Wiesz przecież, że wrócę! – mówiła Gwiazdka.

- Tak, wiem, - uśmiechał się Jeżyk. Przecież to takie ważne – wiedzieć, że ten, na kogo czekasz, na pewno wróci, niezależnie nawet od wszystkich okoliczności".

T.Jonina

środa, 16 października 2013
Rozmawiajcie ze sobą

niedziela, 13 października 2013
Marzenia

Każdego dnia, kiedy kładziesz się spać, Anioł siada na parapet pokoju. Gdy zaczynasz śnić o swoich marzeniach – mniejszych i większych- zabiera je od Ciebie i trzymając je delikatnie w dłoniach, leci do nieba, by tam zostawić Twoje najpiękniejsze sny. Potem otacza je troską i nadzieją, a na koniec dmucha na nie wiarą. Sny zaczynają świecić, a Anioł wraca do człowieka, by pilnować go do końca nocy. Każda pojawiająca się gwiazda oznacza marzenie kogoś z nas. Świeci, przypominając człowiekowi o tym, że ma marzenia. 
 

A.Błażej

czwartek, 10 października 2013
Optymista i pesymista