Kategorie: Wszystkie | małżeństwo
RSS
środa, 31 lipca 2013
Raport Anioła

"Starszy rangą Anioł spogląda surowo na podopiecznego: 


- Opowiadaj. Krótko. - Żyje. Chodzi do pracy. Liczy na coś.

- Na co?

- Trudno powiedzieć. Dwa razy pokazywałem mu szczęśliwy sen – nie widzi. Mówi, że praca go męczy.

- A co jest nie tak z jego pracą?

- Praca jak praca. Jak u wszystkich: szefostwo, robota, palarnia, plotki…

- Szef jest wymagający?

- Szef jak to szef, jak wszędzie. Boi się szefa, nie wiem czemu…

- Strachy przeganiałeś?

- Ma się rozumieć, w drodze do firmy. Skrzydłami machałem mu nad głową. Nawet chmury przegoniłem. Musiałem go skrzydłem w łeb palnąć, żeby zauważył, że słońce wyszło.

- A po pracy?

- Sklep. Telewizja. Zmywanie. Internet. Sen.

- Telewizor popsułeś?

- Popsułem, ale kupił nowy, nie wiem po co…

- Internet wyłączyłeś?

- Na pięć dni. To w pracy siedział do późna. Wolno im.

- No dobrze, a dni wolne?

- Śpi do południa. Sprząta mieszkanie. Wieczorem spotkanie z przyjaciółmi. Ględzenie bez sensu. Wódka. Rano z bólem głowy pod kołdrą. Albo przed telewizorem. Albo przed komputerem.

- A ona?

- Całkiem blisko. Trzy domy dalej. Robią zakupy w tym samym supermarkecie.

- Ustawiałeś ich razem w kolejce?

- Tak, zgodnie z instrukcją. A nawet z własnej inicjatywy – na przystanku autobusowym, w święta.

- Linie życia sprawdzałeś?

- Sprawdzałem, przecinają się. Wszystko się zgadza… Takie miasto widocznie… taki styl życia… nie mogę, szefie, nie dam rady wykonać zadania!

- Co ty pleciesz! Masz listę środków nadzwyczajnych?

- Mam, szefie: grypa z wysoką gorączką, zwichnięcie, złamanie, wypadek samochodowy, bankructwo, pożar, zamieszki, kryzys finansowy, wojna…- Dobra, wyhamuj… 252 raporty niedokończonych spraw! Pracować wam się nie chce! Masz zgodę na wykorzystanie środków nadzwyczajnych – w imię Miłości! Tylko wybierz coś jednego…"


wtorek, 30 lipca 2013
Takie życie, jak Twoje, jest tylko jedno na świecie

O tej wyjątkowości niestety bardzo szybko zapominamy po tym, jak zostajemy wtłoczeni w ramy ogólnie przyjętego postrzegania siebie i otaczającej rzeczywistości. 


Może czas, by to zmienić? 
Może to najlepsza chwila, by dotrzeć do istoty nas samych, do naszych najgłębszych pragnień, zajęć przynoszących nam radość, wyobrażeń wypełniających nas poczucie spokoju i bezpieczeństwa?
Nikt, poza nami, nie dotrze tam, gdzie bije źródło naszego człowieczeństwa. To z niego na wszystko, co robimy, myślimy, mówimy i czujemy rozlewa się prawda o nas. 
Kiedy nie jesteśmy tego świadomi, skupiamy się na tym, co rejestrują nasze oczy a umysł przetwarza wykorzystując dotychczasowe doświadczenie i bazę danych z minionych lat, przez co nie dostrzegamy swej wyjątkowości, nie słyszymy głosu serca, nie jesteśmy zadowoleni z tego, co jest. 
Czas, by z każdym dniem coraz bardziej ożywić to, co w nas najpiękniejsze, co nadaje naszemu życiu niepowtarzalne znaczenie. 
Codziennie poświęćmy chwilę w ciszy by skupić się na tym, czego pragniemy, co dawniej sprawiało nam radość, co budzi w naszym sercu uśmiech i choć na chwilę napełnia nas spokojem. 
Gdy pojawiać się będą słowa, obrazy, emocje – zapiszmy je. Nawet, gdyby zajęło to nam kilka dni, zróbmy to. To nasza pomoc w dotarciu do źródła, które bije w nas, do odkrycia, czego tak naprawdę chcemy, jak lubimy żyć, jakie wartości są dla nas ważne i co chcemy zrobić z tym, co wielu lat zwie się naszym życiem.
Gdy będziemy mieć przed sobą zapisane słowa, przeczytajmy je na głos, powoli, kilka razy i zwróćmy uwagę na uczucia i obrazy jakie się w nas pojawiają. Zostawiajmy te zdania, które wypełniają nas tym, co przyjemne, spokojne, radosne, ufne, silne, pomagające rozwinąc od lar może zwinięte i nieużywane skrzydła naszych możliwości, pasji, miłości.


To wyjątkowa, tylko nasza afirmacja, która pomoże nam budzić to,
co w nas najlepsze, najpiękniejsze, najprawdziwsze. 


Możemy czytać to każego dnia sami, albo nagrać na tle ulubionej muzyki. 
Gdyby potrzebna była pomoc, mogę uwiecznić Twoje słowa na tle muzyki. Odtąd będą one zawsze tam, gdzie zechcesz, mając je w telefonie, komputerze, samochodzie, odtwarzaczu. Wystarczy włączyć i zanurzyć się w obrazach, które pomogą odkryć to, co dla nas najważniejsze i najcenniejsze. 
Afirmacja na zamówienie – to Twój wyjątkowy tekst, które najlepiej trafi do Twej wyobraźni, serca, umysłu i ciała, rozbudzając w Tobie wszystko, co najlepsze i przybliżając Cię do cieszenia się w pełni życiem każdego dnia. 
Pozdrawiam i życzę Ci, by obudziło się w Tobie to, co najpiękniejsze, prawdziwe, Twoje...



Piotr Dziankowski

poniedziałek, 29 lipca 2013
Piękne wyznanie miłości

Lubisz mnie?

On powiedział "nie". 

Myślisz że jestem ładna? - zapytała.

Znowu powiedział "nie". 

Zapytała więc jeszcze raz: "Jestem w twoim sercu?" 

Powiedział "nie". 

Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś płakał za mną?" 

Powiedział, że "nie".

Smutne - pomyślała i odeszła. 


Złapał ją za rękę i powiedział: 

"Nie lubię cię, kocham cię. Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, jesteś moim sercem. Nie płakałbym za tobą, tylko umarłbym z tęsknoty.

niedziela, 28 lipca 2013
Czasem

Czasem nie jestem sobą... i do siebie mi daleko.

Czasem bywam przykra... dla ludzi, których kocham.

Czasem robię coś wbrew sobie... nie wiedząc dlaczego.

Czasem nieufna... by za chwile naiwną się okazać.

Czasem nie mówię głośno... mimo iż wszystko we mnie krzyczy.

Czasem wredna... mam wyrzuty sumienia.

Czasem mówię nie... chcąc powiedzieć tak.

Czasem ironiczna... potrafię ranić słowem.

Czasem się boje... że nie będę szczęśliwa.

Czasem najbliższa... by za chwile stać się daleka.

Czasem zazdrosna... mimo woli.

Czasem jestem sobą... Tylko sobą.. Taka zwykła.


sobota, 27 lipca 2013
Co to jest miłość?

Ma­musiu, co to jest miłość? 

- Spójrz - pod­niosła chłop­ca i po­sadziła go na pa­rape­cie. - Widzisz tą pa­nią? - wska­zała na starą ko­bietę z uśmie­chem na us­tach. Chłop­czyk po­kiwał głową. - A te­go pa­na? - Trzy­mają się za ręce. - To jest miłość wie­czna. A te­raz spójrz tam - za­wiesiła spoj­rze­nie na dwóch dziew­czyn­kach wspólnie grających w kla­sy, śmiejących się do roz­pu­ku. - To jest miłość przy­jaciel­ska.

 - Cze­mu tam­ta pa­ni płacze? - chłopiec wska­zał pa­luszkiem na ko­bietę, ner­wo­wo wy­bierającą nu­mer te­lefo­nu.

 - Bo kocha ko­goś kto nie jest te­go wart.

- A jak ty mnie kochasz? - Naj­mocniej na świecie - po­wie­działa ko­bieta, całując dziec­ko we włosy.

- Już wiesz co to jest miłość?

- Oj ma­mo, prze­cież nikt te­go nie wie - uśmie­chnął się, uka­zując rządek prościut­kich ząbków.


piątek, 26 lipca 2013
Anioły

Anioły są miłością zesłaną z nieba. Są takie piękne. Ciche. Nietknięte. Kiedy jesteś mały - otaczają Cię ze wszystkich stron. Nie można bez nich żyć nawet, gdy w nie nie wierzysz. One są przy Tobie jak wszędzie.. jak wiatr. Pewnego dni wszystko się zmienia. I nawet nie wiesz kiedy najważniejszy Anioł prowadzi Cię ku niebu. To istota, która jest przy Tobie gdy spisz. Otula Cię swoimi skrzydłami pełnymi miłości i troskliwości.. Ociera ukradkiem łzę, gdy o niej zapomnisz.. Nie pozwala Cię skrzywdzić, chce pokazać CI świat, chociaż Ty czasem tak bardzo się przed tym bronisz. Pragnie Twojego szczęścia. To Twój Anioł. To Twoja Miłość.


czwartek, 25 lipca 2013
Bajka o Księżycu

Noc. Na ulicy stoi człowiek. Podchodzi do niego drugi człowiek.

- Dlaczego pan się uśmiecha? – pyta ten drugi.
- Podziwiam Księżyc.
- Co pan podziwia???
- Księżyc, - człowiek wskazuje Księżyc palcem, ale drugi człowiek nawet nie podnosi głowy.
- Jaki Księżyc? – pyta.
- No ten, nad panem – dziwi się pierwszy człowiek, - przed pana oczami, żółty taki.
- Żółty??? O mój Boże! Trzeba o tym komuś powiedzieć! 
Mija pół godziny i wokół człowieka zbiera się tłum.
- Mistrzu, opowiedz nam o Księżycu, - nieśmiało prosi przedstawiciel tłumu.
- Na cholerę mam opowiadać? – denerwuje się człowiek. – Spójrzcie w górę i sami zobaczycie.
Przedstawiciel tłumu, nie odrywając oczu od człowieka, w zachwycie pisze w notesie: „Wystarczy tylko unieść głowę, a ujrzysz Księżyc, żółty krąg na tle czarnego nieba…”
- Co tam piszesz? – pyta poirytowany człowiek.
- Zapisuję słowa Mistrza! Musimy przecież zostawić jakiś ślad tej mądrości dla potomnych, a jeśli ja tego nie zrobię, to kto?
- Jaki ślad?!!! PO PROSTU PODNIEŚ GŁOWĘ!!!
„Podnieść głowę – to takie proste…” – znów notuje objawiony świeżo upieczony ewangelista, ale człowiek szturcha go w podbródek i przed oczami ucznia przelatuje żółta plama.
- Co to było, Mistrzu???
- Księżyc.
- Widziałem Księżyc!!! Widziałem Księżyc!!! Księżyc!!!
- On widział Księżyc!!! – krzyczy tłum i tańczy wokół trzymającego się za podbródek księżycowidza.

Człowiek tymczasem macha ręką na całe to zamieszanie i odchodzi, podziwiając pełnię. Mija dwa tysiące lat, ktoś czyta księżycową księgę mądrości i myśli wzdychając: „Tamte czasy już nie wrócą... Wtedy Mistrz był zawsze w pobliżu i mógł cię szturchnąć w odpowiednim momencie. Co prawda, są tacy, którzy twierdzą, że jedna księga wystarczy i że widzą Księżyc na własne oczy co noc, ale nikomu nie można wierzyć w naszych czasach. Pewnie to jakieś bajki, tyle wam powiem…”

środa, 24 lipca 2013
Po czym rozpoznać dobrego człowieka?

"Uczeń spytał mistrza:

- Powiedz mi, proszę, po czym rozpoznam dobrego człowieka?

- Dobrego człowieka nie rozpoznasz po tym, co mówi – odpowiedział mistrz. – Nie można go też poznać po tym, czym zdaje się być. Ale rozpoznasz go po tym, czym promienieje i po aurze, jaką wokół siebie roztacza. Nikt bowiem nie jest w stanie stworzyć swoją obecnością atmosfery, która nie odpowiada jego wnętrzu i nie stanowi jego ducha."


Norbert Lechleitner

wtorek, 23 lipca 2013
Pytania

Czym jest życie?

Czym że jest miłość?
Dlaczego tak wiele różni ludzi od siebie?
Dlaczego jedni wciąż się śmieją?
A inni w podświadomości wiedzą że są nie kochani?
Wiele pytań tak jak wielu ludzi.
Każdy szuka tych odpowiedzi
Często chcąc zyskać więcej tracimy szczęscie..
Ludzie brną przez życie sami
Nie ma tak że ktoś jest z nami
Każdy jest jednostką
Każdy jest gwiazdą na niebie
tak odległą dla siebie
Chcemy żyć jak w niebie
Ale czym jest to niebo?
skąd pewność że tam właśnie jest lepiej?
Każdy człowiek chce wierzyć
Lecz w co ma wierzyć
jeśli brak mu wiary?
Myślimy że Bóg zna wszystkie odpowiedzi
Więc czemu milczy jak Go wołamy?
Czy się boi nas -tych których stworzył?
A może nie jest taki doskonały
Wiele pytań
Tak wiele odpowiedzi
Lecz każdy z nas błądzi i chodzi na około
Utrudniamy sobie życie
Sami przez siebie
Obwiniamy innych
Bo boimy się
Powiedzieć sobie w prost
Że to nasza wina
Że sami brniemy w te kłamstwa

Na własne życzenie brniemy w ślepe ulice...

poniedziałek, 22 lipca 2013
Uczucia w miłości

Uczucia pełnią w miłości podobną rolę jak wiatr podczas pływania łódką. Dzięki nim wiele spraw wydaje się łatwiejszych, popychają nas do różnych odważnych decyzji (choć nie wszystkie są mądre), innymi słowy: pływanie jest łatwiejsze i przyjemne, a w dodatku nie wymaga naszego wysiłku. Ale przecież wiatr nie wieje bez przerwy. Kiedy na jeziorze panuje cisza, trzeba zakasać rękawy i zabrać się do wiosłowania. Kiedy wiosłujemy, również zbliżamy się do celu, choć kosztuje nas to więcej pracy i może czasem więcej czasu.

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze