Kategorie: Wszystkie | małżeństwo
RSS
sobota, 31 marca 2012
6 PRZYKAZAŃ MIŁOŚCI:

1. PISZ;

2. DZWOŃ;

3. KOCHAJ;

4. TĘSKNIJ;

5. BĄDŹ;

6. I NIE ZDRADZAJ!


piątek, 30 marca 2012
Wartość uśmiechu


 

Darząc uśmiechem uszczęśliwiasz serce. 
Uśmiech bogaci obdarzonego nie zubożając dającego. 
Nie trwa dłużej niż chwila, ale jego wspomnienie zostaje na długo. 
Nikt nie jest tak bogaty, by mógł nim pogardzić, 
ani tak ubogi, by nie mógł nic darzyć. Uśmiech niesie radość w rodzinie, 
umacnia w pracy, świadczy o przyjaźni. 
Uśmiech podnosi na duchu zmęczonych, leczy ze smutku. 
Gdy więc napotkasz kogoś o twarzy ponurej, 
obdarz go hojnie uśmiechem; któż bowiem bardziej go potrzebuje niż ten, 
kto nie potrafi go dawać?

 

czwartek, 29 marca 2012
Perła

Pewien człowiek. Zwyczajny. Jak każdy. Nie wyróżniający się z tłumu wyglądem, siłą, ani intelektem. Szary, standardowy obywatel. Ten człowiek... znalazł kiedyś perłę. 

Było to o tyle dziwne zjawisko, że nie był wcale poławiaczem, a znalazł ją, przesiewając dłonią w zamyśleniu złocisty piasek nadmorskiej plaży. Należałoby raczej powiedzieć, że to perła znalazła tego człowieka, a właściwie wybrała go sobie na tego, któremu pozwoliła się odnaleźć i w którego ręce się oddała. Dlaczego to zrobiła? Jaki był powód, że akurat tego wybrała? Nie możemy tego wiedzieć, bo czy ktoś rozumie perły?
Możemy jednak stwierdzić jedno: perły bardzo rzadko zmieniają wybór (chyba, że trafią na poławiacza, bo wtedy nie mają wyboru). Ta perła wybrała swojego znalazcę i nie był on poławiaczem, istniało więc duże prawdopodobieństwo, że będzie mogła cieszyć go swym pięknem bardzo długo. Zalśniła delikatnie w słońcu, jakby na próbę, żeby sprawdzić, jakie wywiera wrażenie.
Człowiek był nią zachwycony. Nigdy nie przypuszczał, że będzie posiadał taki piękny klejnot. Jej opalizująca delikatnie powierzchnia nie przypominała niczego, co widział do tej pory. Jakiś człowiek przechodził nieopodal i zakrzyknął "dzień dobry". Znalazca nie odpowiedział, tylko obrzucił intruza wrogim spojrzeniem. "Na pewno chce mi odebrać moją perłę". Pomyślał, po czym zamknął w dłoni swój klejnot.
Od tej pory żył w ciągłym strachu, że straci to, co tak nieoczekiwanym zrządzeniem losu uzyskał. Czujnie obserwował wszystkich wokoło i kipiał w nim gniew, gdy tylko ktoś spojrzał na jego perłę. Nie chciał dopuścić do tego, by miała jakąkolwiek okazje wybrania sobie innego właściciela. Zajęty odpędzaniem intruzów przestał zwracać uwagę na jej piękno.
Nie zauważył, że stopniowo zaczęła tracić swój blask. Nadal jednak trwała przy nim w nadziei, że wzbudzi w nim zachwyt choć raz jeszcze. Bo perły, jak zapewne wiecie czerpią energię życiową z podziwu, jakim są darzone przez tych, którzy ich piękno potrafią docenić. Nieszczęsna perła, strzeżona dzień i noc przed wzrokiem ciekawskich, a i przez swego znalazcę już niedoceniana, straciła swój blask. Jej powierzchnia zrobiła się matowa, potem ściemniała, aż zaczęły powstawać na niej rysy i pęknięcia.
Wtedy perła z dużym smutkiem i bólem podjęła decyzję, że odejdzie od swego znalazcy. Nie odeszła jednak dlatego, że przestał o nią dbać, lecz dlatego, że nie potrafiła już wzbudzić w nim zachwytu. Bo perła nigdy nie obarczy winą swego znalazcy. One bardzo rzadko zmieniają wybór. Tego dnia perła zagubiła się tak samo nagle i niespodziewanie, jak kiedyś się znalazła. Po paru godzinach była już z powrotem w słonych głębinach oceanu, gdzie miała szansę odzyskać chociaż część dawnego blasku.
Tymczasem człowiek dopiero teraz zrozumiał swój błąd. Bo dopiero po stracie potrafimy docenić szczęście, które było naszym udziałem. Rozpaczał on długo po zniknięciu perły i choć codziennie chodził nad brzeg morza przesiewać dłonią piasek, to już nigdy jej nie zobaczył. A perły bardzo rzadko zmieniają wybór. Jednej rzeczy, którą zrozumiał uczył od tamtej pory wszystkich swych synów i wnuków, by nie popełnili oni już nigdy tego błędu.

Pamiętaj, gdy odnajdziesz perłę, nie martw się, że inni na nią patrzą. To Ty ją znalazłeś a perły bardzo rzadko zmieniają wybór.
Dbaj o nią, a ona odwdzięczy ci się swoim blaskiem.

Innych zaś podziw dla niej, niech będzie dla ciebie powodem do dumy, której nie zapomnij okazać. Perła, która wie, że jesteś z niej dumny będzie swym blaskiem przyćmiewała brylanty...

środa, 28 marca 2012
Mogę postanowić...



 



Mogę postanowić że będę szczęśliwy w tym szarym dniu.
 To nieistotne, czy dzisiaj pada deszcz, czy świeci słońce. 
Nieważne, czy cieszę się chwilą wolnego czasu,
 czy też mam przed sobą dzień pełen obowiązków. 
Wiem, że dzisiejszy dzień Bóg stworzył z myślą o mnie. 
Pragnę więc przyjąć ten dzień z wdzięcznością i chcę cieszyć się nim, 
a to, czego nie będę umiał zmienić, pragnę z ufnością zawierzyć Bogu.
Rainder Haak
wtorek, 27 marca 2012
PRZYJACIELU,

 Nie interesuje mnie, jak zarabiasz na życie. Chcę wiedzieć, za czym tęsknisz i o czym ośmielasz się marzyć wychodząc na spotkanie tęsknocie swego serca. 


Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy dla miłości, dla marzenia, dla przygody życia zaryzykujesz, że wezmą cię za głupca.

Nie interesuje mnie jakie planety są w kwadraturze do twojego księżyca. Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś jądra własnego smutku, czy zdrady życia otworzyły cię, czy też skurczyłeś się i zamknąłeś bojąc się dalszego cierpienia. Chcę wiedzieć, czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub swoim, nie starając się pozbyć go, ukryć, lub zmniejszyć.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być z radością, moją lub swoją, czy potrafisz tańczyć z dzikością i pozwolić, by ekstaza wypełniła cię aż po czubki palców, bez upominania nas, że powinniśmy być ostrożni, patrzeć realistycznie na życie i pamiętać o naszych ludzkich ograniczeniach.

Nie interesuje mnie, czy historia, którą mi opowiadasz jest prawdziwa. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś by pozostać wiernym sobie; czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy; czy potrafisz sprzeniewierzyć się, a przez to pozostać godny zaufania.

Chcę wiedzieć, czy codziennie potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie jest ono ładne i czy potrafisz w jego obecności znaleźć źródło swojego życia.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć ze świadomością porażki, swojej i mojej, a mimo to nadal stać nad brzegiem jeziora i krzyczeć do srebra pełni księżyca: "Tak".

Nie interesuje mnie gdzie mieszkasz ani ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć, czy po nocy pełnej smutku i rozpaczy, zmęczony i obolały, potrafisz wstać i zrobić to, co trzeba, by nakarmić dzieci.

Nie interesuje mnie, kogo znasz i jak się tu znalazłeś, chcę wiedzieć, co jest dla ciebie źródłem siły wewnętrznej kiedy wszystko inne zawodzi.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sam ze sobą i czy w chwilach samotności takie towarzystwo naprawdę sprawia ci przyjemność.

poniedziałek, 26 marca 2012
Czy zauważyłeś?

Czy zauważyłeś, że najmocniej tęsknimy za tymi, którzy są tuż obok nas,

a my nie możemy ich mieć?

Najbardziej brakuje nam tych, którzy są prawie namacalni.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co boli bardziej
- powiedzieć coś i żałować tego, 
czy nic nie powiedzieć i tego żałować?

Myślę, że najtrudniej jest mówić o najważniejszych rzeczach. 
Wstydzimy się ich, gdyż słowa umniejszają je. 
Sprawiają, że to, co w naszej głowie wydawało się
wielkie i wspaniałe, po wypowiedzeniu staje się okrutnie zwyczajne.

Nie bój się mówić ludziom, że ich kochasz. 
Jeśli to zrobisz, oni mogą złamać Ci serce, ale jeśli nie, 
Ty możesz złamać ich.

Czy kiedykolwiek postanowiłeś nie wiązać się z kimś z obawy, 
że stracicie to, co do tej pory was łączyło? 
To Twoje serce decyduje, 
kogo kocha, a kogo nie. 
Nie możesz mu mówić, co ma robić. Ono samo wybiera. 
Wtedy kiedy najmniej się tego spodziewasz,
a nawet wtedy, gdy tego nie chcesz...

Czy kiedykolwiek pragnąłeś kochać kogoś całym sobą,
ale ta druga osoba za bardzo się obawiała, 
by Ci na to pozwolić? 
Zbyt wielu z nas pozostaje zamkniętych,
gdyż za bardzo się boją. Boją się, 
że zacznie im zbyt mocno zależeć,
albo ze strachu przed tym, 
ze drugiej osobie zależy mniej albo wcale.

Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś, 
kto zupełnie nie miał o tym pojęcia?

Czy byłeś kiedyś zakochany w swoim najlepszym przyjacielu
i musiałeś spokojnie patrzeć jak budziło się w nim gorące uczucie
dla kogoś innego?

Czy kiedykolwiek zaprzeczyłeś swoim uczuciom, 
gdyż strach przed odrzuceniem był nie do zniesienia?

Kłamiemy, kiedy się boimy... Boimy się tego, czego nie znamy, 
boimy się tego, co pomyślą o nas inni. 
Ale za każdym razem to, 
czego się boimy rośnie i staje się silniejsze.

Życie samo w sobie jest ryzykiem i czasami wymaga
od nas skoku w przepaść.

Nie bądź osobą, która musi patrzeć w przeszłość
i zastanawiać się, co mogła mieć i zrobić...

Nikt nie czeka wiecznie...

niedziela, 25 marca 2012
Podobno...



 

    • Kobiety mrugają dwa razy częściej niż mężczyźni

 

    • Jesteśmy około 1 cm wyżsi rano niż wieczorem

 

    • Przeciętny człowiek ma około 550 włosów w brwiach

 

    • Najbardziej pracowitym mięśniem w ludzkim ciele jest... język

 

    • Najmłodsi rodzice świata mieli 8 i 9 lat i mieszkali w Chinach w 1910 roku

 

    • Największy znany kamień w nerce ważył 1,36 kg

 

    • Większość kurzu w twoim domu pochodzi z martwego naskórka

 

    • Przeciętny człowiek produkuje około 40 000 litrów śliny w ciągu życia

 

    • Jeśli w jednym momencie podskoczy naraz jeden miliard ludzi - siła uderzenia będzie równa 500 tonom TNT

 

    • Mniej więcej co 7 sekund rodzi się nowe dziecko :D

 

    • Bierzesz oddech mniej więcej 10 milionów razy rocznie

 

    • Im chłodniejszy pokój w którym śpisz, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz miał zły sen

 

    • Średnio wstajemy o 7.00 rano

 

    • Najszybciej rosnącym paznokciem jest paznokieć na środkowym palcu

 

    • Najbardziej czułym palcem jest palec wskazujący

 

    • Gdy zbyt dużo zjesz, twój słuch jest mniej ostry

 

    • Podczas obiadu człowiek łyka pożywienie około 250 razy

 

    • Męska broda zawiera od 7000 do 15000 włosów

 

  • Mężczyzna spędza około 3.500 godzin w ciągu życia na goleniu się. W ten sposób usuwa w sumie około 8,5m zarostu

 

sobota, 24 marca 2012
Życie jest piękne

 Gratuluję Ci

Że żyjesz
Oddychasz
Uśmiechasz się
Myślisz
A czasami nawet złościsz

Bóg tchnął w Ciebie
Iskrę życia
Twoje serce zostało utkane
pod sercem Matki
Urosłeś
Zmężniałeś
Idziesz szlakiem własnej
Drogi życia
Własnych wyborów
Własnych pomyłek
Własnego trudu

Radością życia
Dziel się z innymi
Chroń życie
Bezbronne
Otocz troską

I dziękuj Dar Życia
Jest wielki I wspaniały

Raduj się!
Życie jest piękne!


piątek, 23 marca 2012
Obietnica

Nie ożeniłem się z tobą dlatego, że byłaś idealna. Nie ożeniłem się też dlatego, że cię kochałem. Ożeniłem się, ponieważ dałaś mi obietnicę. Obietnicę, która zrekompensowała twoje wady. A obietnica, jaką ja złożyłem, zrekompensowała moje. Dwoje niedoskonałych ludzi pobrało się, a ta obietnica stworzyła małżeństwo. A kiedy nasze dzieci dorastały, to nie dom je ochraniał, nie była to też nasza miłość - to była ta obietnica.

czwartek, 22 marca 2012
Sumienie śmierci

Kiedy spotykam ludzi i rozmawiam z nimi często odnoszę wrażenie, że 

nie potrafią się odnaleźć w świecie.
Wyolbrzymiają swoje problemy i uważają, że są opuszczeni przez
wszystkich łącznie z Bogiem. Rozczuleni nad swoim losem, nie chcą
nawet zobaczyć przyjaznej dłoni i odrzucają nieświadomie pomoc.
W związku z tym chciałbym przytoczyć znane napewno już opowiadanie,
które jest wspomnieniem kazania, które słyszałem w dzieciństwie,
a dotyczy śmierci i Boga.
Pewnego dnia wysłał Bóg śmierć po duszę pewnej kobiety. Poszła więc
śmierć zgodnie z wolą Pana pod wskazany adres. Weszła do starej,
chylącej się wiejskiej chaty i zobaczyła ciężko chorą kobietę
na łożu. Obok niej w izbie gromadka dzieci niezaradnych i małych,
zapłakana i nieszczęśliwa, głodna i brudna.
Zastany obraz wzruszył serce bezdusznej śmierci, bo rok wcześniej
zabrała z chaty ojca. Wiedziała też, że matka jest ostatnią nadzieją dzieci.
Wróciła więc śmierć do Boga z pustymi rękoma.
Stanęła przed Panem i rzekła:
Panie mój, nawet ja nie mam sumienia zabrać duszy tej kobiecie.
Czy nie widzisz jaka panuje tam rozpacz?
Co będzie z dziećmi gdy zabiorę im matkę?
Wtedy Bóg nakazał: idź na rozstaje dróg, tam pod wielkim kamieniem
mam ukryty skarb. Śmierć wykonała polecenie. Odnalazła obrośnięty
mchem i do połowy przysypany ziemią kamień. Widać było że od lat
nikt go nie ruszał. Odwaliła kamień i zobaczyła robaka.
Powróciła śmierć do Boga i zdała relacje.
Panie, nie ma tam żadnego skarbu, jest tylko nędzny robak.
Wtedy Pan powiedział:
Ja pamiętam o tym robaku, a myślisz, że mógłbym zapomnieć 
o tych dzieciach?

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze