Kategorie: Wszystkie | małżeństwo
RSS
środa, 30 listopada 2011
Noc oczekiwania

Kiedy przychodzisz do mnie...

Oczekiwałem Ciebie od dawna.
Ze starannością obmyśliłem każdy szczegół.
Chciałem, aby przy naszym Spotkaniu
niczego nie brakowało.
Zapaliłem nawet świece,
by towarzyszył nam blask.
A może tak naprawdę wystarczy
pewność, że to, co najważniejsze,
przyjdzie pomimo tego, co na zewnątrz.

Kiedy idę do Ciebie...

Moje serce wyczekujące Spotkania
pragnie znaleźć najlepszą ścieżkę.
Odkrywa ją, gdy stawiam pierwszy krok.
Przekraczam horyzont, dotykając nieba.
Choć od Spotkania dzieli nas jeszcze
przestrzeń i czas, to Jego blask już jest obecny.
Rozświetla drogę i nie pozwala zabłądzić.

Kiedy przychodzisz do mnie...

Radość Spotkania czyni go nagłym.
Zapominam o dawnym wyczekiwaniu,
dziwiąc się, że już jesteś.
Dobrze, że nie zgasiłem światła,
by przyjąć Cię godnie, jak zaplanowałem.
Zaskoczenie czyni mnie autentycznym.
Nie daje czasu na założenie maski.

Kiedy idę do Ciebie...

Czekasz na mnie.
Z daleka mnie wypatrujesz.
Chciałbym przyspieszyć tę chwilę,
kiedy znajdę się pod dachem
Twojego bezpieczeństwa.
Wiem, że pomimo otaczającego chłodu
spotka mnie ciepły dotyk Twojej obecności.

Kiedy przychodzisz do mnie...

Wszystko już gotowe
wygląda Ciebie roziskrzonymi oczami.
Moje oczekiwanie płonie jak latarnia,
wskazując Ci drogę do mojego domu.
Czekam na Ciebie już u progu,
lecz moje wnętrze jest ciągle zamknięte.
Wystarczy jednak, że uczynisz krok w moją stronę,
a otworzę się na wszystko, co jest Tobą.

Kiedy idę do Ciebie...

Niebo schyla się ku ziemi
i możemy razem zamieszkać
na tej samej gwieździe.
Kiedy jestem blisko Ciebie -
niebo staje się naszym domem.
Wrastając w jego krąg, mamy pewność,
że nasze Spotkanie będzie trwać wiecznie.

Kiedy przychodzisz do mnie...
Kiedy idę do Ciebie...
Rodzi się Spotkanie.
Staje się początek drogi,
którą już zawsze
będziemy przemierzali razem.
Aż dotrzemy do Tego,
który Jest.

Prawdziwe spotkanie
nigdy się nie kończy,
bo przedłuża je sobą Ten,
który wypełnia nieskończoność.




wtorek, 29 listopada 2011
O MATKACH, KTÓRE KRZYWDZĄ SWOJE DZIECI:

O takich zachowaniach kobiet zazwyczaj niechętnie się mówi. Są bowiem sprzeczne z powszechnie akceptowanym obrazem kobiety, która przecież nie krzywdzi, a wszystko, co czyni dziecku, czyni z miłości do niego. Ten idealny wizerunek pozwala nadać jakiś sens światu pełnemu przemocy i utrzymać poczucie względnego bezpieczeństwa. Niestety, coraz częściej badacze i terapeuci wskazują na to, że kobiety stosują przemoc wobec swoich dzieci, a zachowania te są przekazywane z pokolenia na pokolenie. „Wiem lepiej, co dla ciebie jest dobre, ponieważ jestem twoją matką” albo „Kochanie, nie rób tego, ja to zrobię (lepiej) za ciebie”. Te i podobne słowa zbyt często wypowiadają nadopiekuńcze matki. Taka matka uzależnia dziecko od siebie, nadmiernie je kontroluje, odbiera mu niezależność i autonomię.
Adler uważał, że dzieci nadopiekuńczych matek, pozbawione poczucia odpowiedzialności za różne aspekty życia, nie mogą dokładnie wypełniać swoich zadań. Nadmierna „ochrona” uniemożliwia im samodzielne uczenie się rozmaitych zachowań i ich konsekwencji.
Konsekwencje cichej choroby rodziny – momizmu (tak nazywana jest nadopiekuńczość) są podobne do braku troski, opieki i miłości. W dorosłym życiu dzieci nadopiekuńczych matek mogą być chwiejne emocjonalnie i agresywne, mogą mieć ograniczone zdolności intelektualne i emocjonalne: „Matka zawsze wszystko za mnie robiła. Mówiła, że to dlatego, bo tak bardzo mnie kocha. Choć krytykowała moje próby wykonywania różnych zadań domowych, jej zachowanie było wtedy dla mnie wygodne. Nie musiałem nawet robić sobie herbaty, bo ona już była przy mnie. Teraz wiem, że bardziej bała się o swój nieskazitelnie czysty stół kuchenny, niż troszczyła się o mnie.



poniedziałek, 28 listopada 2011
Czasem musimy

Czasami musimy przestać analizować przeszłość, przestać planować

przyszłość, przestać zastanawiać się, co tak naprawdę czujemy,

przestać decydować rozumem, co chce czuć serce.

Czasem musimy po prostu powiedzieć sobie "niech się dzieje, co

chce" i iść dalej.


 

 



niedziela, 27 listopada 2011
10 przykazań miłości

1. Miłość jest jak księżyc: jeśli się nie wznosi - opada.

2. Miłość się nie dzieli, ale się rozmnaża.

3. Miłości nie można kupić ani sprzedać - można tylko ofiarować.

4. Miłość jest albo pokorna, albo jej wcale nie ma.

5. Miłość zamiast mówić: "Dam ci pocałunek", mówi: "Podam ci rękę".

6. Miłość, która oblicza miłość, nie jest prawdziwą miłością.

7. Kochać, to nie znaczy przyzwyczaić się do kogoś drugiego.

8. Kochać, to łagodnie przyprowadzić kogoś do siebie samego.

9. Kochać, to uczynić szczęśliwym drugiego człowieka.

10.Kochać, to zrobić więcej niż niezbędne.



sobota, 26 listopada 2011
Magiczna chwila dnia

Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.
Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydają się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych



piątek, 25 listopada 2011
Lubię opowiadać dzieciom bajki

Lubię kiedy, buzie moich dzieci rozświetla jasny blask uśmiechu,

Lubię kiedy, wtulają we mnie swoje ciałka szukając ciepła,

Lubię kiedy, słuchają moich słów patrząc mi prosto w oczy,

Lubię kiedy, to co mówię trafia do nich,

Lubię kiedy, moi synowie śmieją się w głos,

Lubię kiedy, wspólnie wymyślamy nowe, ciekawe historie,

Lubię kiedy, się uspokajają i wyciszają tuż przed zaśnięciem,

Lubię kiedy, zasypiają wsłuchane w moje słowa,

Lubię kiedy, dzieci do mnie mówią,

Lubię kiedy to one opowiadają mi niesamowite, wymyślone przez

siebie historie,

Lubię kiedy ze słodkimi minkami proszą o kolejną bajkę,

Lubię kiedy starszy wystawia głowę spod kołdry aby być bliżej

mnie,

Lubię te wspaniałe chwile kiedy opowiadam dzieciom bajki.

czwartek, 24 listopada 2011
Bajka o smutnym kamieniu

Leżał samotny przy drodze gdzieś w cieniu i marzył by ktoś go przytulił lecz nikt go nie widział. Był szary i bury czasami ktoś przysiadł odchodził nie wracał, a kamień wciąż czekał i tęsknił i płakał. Był taki samotny i pragnął bez przerwy należeć do kogoś kto jest dobry i wierny. Czas mijał, zmieniała się ziemia, niestety nikt nie chciał szarego kamienia, aż kiedyś porankiem gdy rosa błyszczała tęcza usiadła odpocząć gdzieś chciała.  I gdy poczuła moc uczuć kamienia  po kropli kolorów na niego kapnęła łąkami polami szła sobie dziewczyna zwyczajna przeciętna samotna niczyja gdy kamień ujrzała zmieniony przez tęczę wiedziała poczułai wzięła go w ręce wzruszona szepnęła: iść dalej nie muszę bo kamień znalazłam i piękną w nim duszę.




środa, 23 listopada 2011
Po prostu bądź

Kto kocha naprawdę
Będzie kochać zawsze
Gniew zmieni w kochanie
A zdradę w niepamięć
Nie oceniaj mnie
Ani dobrze ani źle
Po prostu bądź po prostu bądź i patrz
Jak dziecko unieś mnie wysoko
Jak dziecko mnie do łóżka kładź
Rano zjedz ze mną śniadanie
Po prostu bądź po prostu bądź i patrz
W zuchwałej chwili pożądania
Nadałem tobie takie imię
Że znajdę cię na końcu świata
I już się z tobą nie rozminę
Po prostu bądź po prostu bądź i patrz



wtorek, 22 listopada 2011
Czy to partner dla Ciebie?

Nie siła miłości a dopasowanie sprawia że nasz związek nie rozpada się po kilku miesiącach.
Wpływ na to ma: zaufanie nie chodzi tu tylko o wierność, ale też o przekonanie, że partner zawsze będzie stał po Twojej stronie i nie pozwoli Cię skrzywdzić.
Znalezienie kompromisu w sprawach, które Was różnią, bo jeśli jedna strona coś nieustannie poświęca, to poczuje się wykorzystywana.
Umiejętność rozmawiania o sprawach trudnych świadczyć będzie o wyrozumiałości partnera, przed którym nie boisz się wyrażać swoich uczuć.
Wspólnie spędzajcie dużo czasu ze sobą, ale ma to być dla Was przyjemnością, ma być Wam ze sobą dobrze, kiedy oglądacie razem film, spacerujecie.
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem- wspólne życie nie raz potwierdzi tę regułę. Czasami każdy z nas potrzebuje pobyć sam na sam, spróbujmy to uszanować, nie zawracając nieustannie głowy partnera pytaniami "Co ci jest?"
Nie ma pary, która się nie kłóci. Nieporozumienie, po którym umiemy się pogodzić, oczyszcza atmosferę. Jednak gdy zdarza się to dość często, oznaczać może że różni Was zbyt wiele. 


poniedziałek, 21 listopada 2011
Jak się nauczyć miłości

Najprościej w domu- przy rodzicach. Patrząc na rodziców widzi się jak rodzice razem pracują, jak sobie wzajemnie pomagają, jak cieszą się będąc razem, dzieląc się swoimi osiągnięciami, satysfakcjami, strapieniami, szukając u siebie pomocy, zrozumienia, zwierzając się sobie ze swoich kłopotów, będąc razem w pełni szczęśliwi. A gdy w domu jest źle? Na złych przykładach też można się nauczyć- na zasadzie negacji. Kiedy stwierdza się że we własnym małżeństwie będzie przeciwnie.


 
1 , 2 , 3
O autorze