Blog > Komentarze do wpisu
Smutny anioł

Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość, płakał łzami, o których istnieniu wiedział, pamiętał nawet ich smak z czasów gdy jeszcze aniołem nie był, ale wyrzekł się ich oblekając świetliste pióra...

Pozwolił sobie na łzy wbrew regułom, którymi żyją aniołowie, 
a raczej wbrew regułom, które sobie sam narzucił...
Z poczuciem winy z łamania anielskiego prawa, opuściwszy swą głowę ku ziemi, skrapiał ziemię raz po raz łzę, która zamiast dawać smak goryczy, ku jego zdziwieniu zamieniała się w kwiat, o nieznanych kolorach, którego pierwsze tchnienie zapachu sprawiało, że w jego skrzydłach pojawiało się nowe świetliste pióro, dając mu jednocześnie dziwne uczucie lekkości... to był zapach ulgi.... 
Płakał i płakał nie wiedząc nawet, że jego skrzydła rozkwitają blaskiem tak jak łąka pod jego stopami kwiatom; łąka, którą brał za smutny dowód swojego anielskiego występku - łez!
Nie rozumiał tylko lekkości... którą czuł... bo nie wiedział, 
że dane było mu poznać ogromną tajemnicę. 
Stawał się archaniołem... i oprócz radości będzie niósł już teraz zrozumienie...
A ludzie spotkawszy go dostrzegą w nim prócz radości mądrość, 
mądrość którą dało mu podzielenie się swymi łzami z całym światem...
Każdy wędrowiec przechodząc przez łąkę pełną łzawych 
anielskich kwiatów pomyśli "chcę dotknąć jego skrzydeł, 
bo on wie czym jest smutek, ulga, radość, łzy i mimo to 
potrafi tym uskrzydlony latać tam gdzie inni nie potrafią...". 
A anioł spotkawszy tegoż wędrowca... spojrzawszy w jego zatroskane ale pełne nadziei oczy... zrozumie wreszcie tajemnicę... że dzieląc się smutkiem... pomnożył nadzieję...
A dlaczego usiadł skuliwszy swe skrzydła... 
bo ciężar skrywanego niewypowiedzianego smutku nie pozwalał mu latać dalej wyżej i piękniej...

sobota, 25 marca 2017, adeli

Polecane wpisy

  • Mówimy ...

    Mówimy „nie kochasz mnie”, aby ktoś zapewnił nas, że to nieprawda. Mówimy „zimno mi”, kiedy chcemy, by ktoś nas przytulił. Mówimy „

  • Jeszcze będzie pięknie

  • Pamięć i zapomnienie

    Pewnego razu, gdzieś w drodze, spotkały się Pamięć i Zapomnienie. Przywitały się, jak starzy przyjaciele, a Pamięć zaczęła wspominać: - Dawno się nie widzieliśm